Lekko ponad 2 tygodnie minęły od ostatniego ligowego meczu Arki Gdynia. Odkąd drużyna wróciła z wyjazdowej rywalizacji odbytej w Kielcach, w szeregach klubu doszło do paru zmian. Przyszedł Dariusz Banasik, który zastąpił na stanowisku Dawida Szwargę. Ponadto obowiązki odchodzącego Tomasza Włodarka, dotychczasowego asystenta pierwszego trenera, przejął Łukasz Kowalski. Wczorajszego wieczoru Panowie cieszyli się ze swojego premierowego zwycięstwa odniesionego na Stadionie Miejskim w Gdyni. Arka na nowej murawie zwyciężyła bowiem nad zaprzyjaźnionym Zagłębiem Lubin 3:1. Arcyważny krok w kierunku zachowania ekstraklasowego bytu został we wtorek wykonany. 

Trener Banasik na pojedynek z "Miedziowymi" desygnował skład ustawiony w strukturze 4-2-3-1. Względem wcześniejszego ustawienia wahadłowych opiekun Arki zamienił stronami Dawida Kocyłę z Oskarem Kubiakiem. Podobną kombinację można było zaobserwować w ekipie z Lubina. Szkoleniowiec Leszek Ojrzyński postawił na identyczną formację. Punktualnie o godz. 19:00 arbiter Patryk Gryckiewicz rozpoczął spotkanie 27. kolejki polskiej elity.

 

4ecb9240_s6a5077.jpeg

W początkowych minutach meczu gracze Zagłębia, czyli Levente Szabo i Jakub Kolan, uderzali niecelnie. Wkrótce rewelacyjny strzał Oskara Kubiaka otworzył wynik spotkania. 19-latek chwilę po przyjęciu piłki klatką piersiową przymierzył z dystansu w górny róg bramki. Jasmin Burić, golkiper gości, niewiele mógł zdziałać przy tej próbie. I choć sędzia nie uznał wstępnie owego trafienia, tak po podbiegnięciu do monitora zmienił swą pierwotną decyzję. Oskar zapisał tym samym drugiego gola w barwach Arki. Każdy jego gol padał do tej pory z dalszej odległości. Ma się ten młotek w nodze!

Kilka minut później Oskar ponownie zapragnął wpisać się na listę strzelców. Owczesne uderzenie z woleja minęło nieznacznie upatrzony cel. W trakcie pierwszej odsłony oba zespoły wymieniały się wzajemnymi argumentami. W celu udowodnienia swojej racji przywołamy choćby szanse Kolana, Dawida Kocyły, Sebastiana Kerka czy Damiana Michalskiego. Konkretniejsi okazali się gospodarze. Nim zawodnicy zeszli do szatni na przerwę, wspomniany Sebastian Kerk popisał się fantastyczną "bombą" zdobytą bezpośrednio z rzutu wolnego. Idealnie ułożona stopa i trafne kopnięcie niemieckiego pomocnika pozwoliły Arce podwyższyć prowadzenie. 

Na kolejną część gry wybiegł powracający do zdrowia Luis Perea. Hiszpan powędrował w miejsce Aureliena Nguiamby. Z kolei Zagłębie przeprowadziło dwie wymiany. Na samym starcie połowy drugą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Michał Nalepa, obrońca Zagłębia. Od tamtej pory "Miedziowi" musieli radzić sobie grając w osłabieniu. Paradoksalnie byli w stanie niejednokrotnie zagrozić Damianowi Węglarzowi. Ba, strzelić bramkę kontaktową. A to za sprawą składnej akcji indywidualnej Marcela Reguły, zwieńczonej mierzonym dośrodkowaniem na głowę Szabo. Węgierski napastnik właśnie górną częścią ciała wbił nam bramkę. W dalszej fazie dwukrotnie mylił się Vladislavs Gutkovskis, zablokowano też strzał Dawida Kocyły. Z rozczarowaniem przy swej próbie spotkał się również Reguła. Gdy mecz zaczynał powoli dobiegać końca, Oskar Kubiak znów pokusił się o pokonanie Jasmina Buricia. Uderzenie Oskara sprzed pola karnego nie poszybowało ostatecznie w światło bramki. W końcu Arka postawiła kropkę nad i. Rezultat wtorkowego starcia ustalił "Gutek". Dawid Gojny obsłużył dobrym podaniem czekającego na futbolówkę Patryka Szysza, a ten, znajdując się już nieopodal pola bramkowego, znalazł jeszcze zagraniem wbiegającego Vladislavsa. Łotysz z aptekarską dokładnością sfinalizował tę sytuację. To 2. gol Gutkovskisa dla Arki. Niedługo potem Patryk Szysz uderzył w środek, przez co problemu z interwencją nie miał Burić. W końcówce Zagłębie dążyło nieustannie do odrabiania strat, lecz Arkowcy uniemożliwili zawodnikom z Dolnego Śląska zrealizowanie tego planu.

Arka wygrała 3:1 i dopisała na konto komplet oczek. Po 27 grach trwającego sezonu gdynianie dzierżą 33 punkty. W najbliższą niedzielę odbędzie się następny "mecz przyjaźni". Podopieczni Dariusza Banasika zmierzą się bowiem z piłkarzami Luki Elsnera, a więc z Cracovią. 

Dziękujemy Braciom z Zagłębia za wspólny, fanatyczny doping. Już od bardzo wielu lat, ta legenda rodzi się, Arka Gdynia & Zagłębie...

Arka Gdynia: Węglarz - Zator, Hermoso, Marcjanik, Gojny - Nguiamba (46' Perea), Jakubczyk (72' Rzuchowski) - Kubiak, Kerk (88' Sidibe), Kocyła (72' Szysz) - Gutkovskis (88' Espiau)
Zagłębie Lubin: Burić - Nalepa, Michalski, Corluka (66' Ligocki) - Dąbrowski, Kolan (46' Radwański), Kowalczyk (46' Sypek), Kocaba - Reguła (84' Dziewiatowski), Lucić, Szabo (66' Kosidis)
Bramki: 16; Kubiak, 45' Kerk, 52' Szabo, 78' Gutkovskis
Liczba widzów: 8 001